Absolwent Absolwent Absolwent
Absolwent Absolwent Absolwent
Absolwent Absolwent
Absolwent
dataheroes
Absolwent
Absolwent
Absolwent Absolwent
Absolwent Absolwent Absolwent
Absolwent Absolwent Absolwent
ABSOLWENCI DATA HEROES

Poznaj historie
absolwentów DATA HEROES.

Ponad 3000 osób dołączyło już do Data Heros - kompletnego programu przebranżawiającego na Analityka Danych. Na tej stronie zebrałam historie części z nich, byś zobaczył/a, że to ludzie podobni do Ciebie.

Paulina Miszczyk

Paulina Miszczyk – od wypalenia i „hermetycznego rynku” do analityki e-commerce z Power BI (i apetytem na więcej)

Zanim Paulina trafiła do Data Heroes, była już „z tej branży”. Pracowała jako analityczka danych e-commerce, robiła dashboardy w Lookerze, miała magisterkę z ekonomii. Z zewnątrz wszystko wyglądało sensownie, ale…

W środku zaczęło się wypalenie i klasyczne pytanie: „Co z rozwojem?” Do tego dochodził drugi, bardzo konkretny motywator: pieniądze. Bez udawania.

„Szukałam nowego kierunku w swojej karierze analitycznej, ponieważ w ówczesnej pracy wypaliłam się i nie widziałam perspektywy do dalszego rozwoju. Oraz oczywiście chciałam polepszyć swoje zarobki.”

Największy problem? Lokalny rynek pracy. Mały, zamknięty, „wszyscy się znają”. Paulina miała ambicje większe niż jej miejscowość i wiedziała, że jeśli chce awansu (i stawki), to potrzebuje konkretnego ruchu.

– „Rynek pracy w mojej miejscowości jest mały i bardzo hermetyczny, szanse były marne, aby znaleźć coś, żeby spełniało warunki: 1) było związane z analityką 2) wynagrodzenie spełniało moje oczekiwania..”

I wtedy wydarzyła się rzecz, która brzmi jak banał, ale robi robotę: wysłała CV, została odrzucona, poprosiła o feedback. I dostała odpowiedź czarno na białym: brakuje Power BI. Warunek konieczny.

Zrobiła research, trafiła na Data Heroes i… poleciało.

– „Dagmara jest mega inspirująca osobą! Na tyle wzbudziła moje zaufanie, że postanowiłam dołączyć do kursu.”

Paulina nie bała się, że „nie ogarnie” — była techniczna, wcześniej przerabiała już Power BI. Ale miała jedną realną obawę, którą ma połowa internetu, tylko mało kto mówi na głos:

– „Bałam się, że przepalę pieniądze, jeśli kurs okaże się przerostem formy nad treścią.”

I tu padło jej ulubione określenie na to, co w kursie dostała:

– „…realną wartość w postaci ‘mięska’. Kurs jest naszprycowany przydatną wiedzą, jest pokazane wszystko dokładnie, krok po kroku.”

Jeśli myślisz, że Paulina miała idealne warunki do nauki, to… nie. W tygodniu praca analityczna w biurze, w weekendy praca w kawiarni, do tego treningi judo. A materiał przerabiała wtedy, kiedy się dało: w pociągu, w niedziele niehandlowe, blokami.

„Moim jedynym wolnym dniem w tygodniu była/jest niedziela niehandlowa. Odpalałam sobie wtedy przez kilka godzin cały blok materiałów – w takich przypadkach polecam metodę Pomodoro. Jak dojeżdżałam pociągiem do Szczecina do biura, to brałam swojego laptopa i odpalałam sobie kurs w trakcie podróży.”

Szła po kolei, ale mądrze — jeśli nie dało się robić zadań praktycznych (np. w podróży), odpalała teorię i live’y.

U Pauliny największą przeszkodą nie był „trudny temat”, tylko start i brak dyscypliny.

– „Najgorzej było zaczynać lekcje, a jak się jest mistrzem prokrastynacji, to tym bardziej nie jest lekko. Także najtrudniej było sobie wyrobić dyscyplinę, bo motywacja jest często ulotna.”

Pomogło to, co pomaga wielu osobom z ADHD: krótkie lekcje, prosto podane, dużo praktyki.

Najbardziej przełomowe okazały się dwa klocki, które później robią różnicę w prawdziwej pracy: pisanie zapytań SQL (bo to fundament) i Power Query (bo bez ogarnięcia przygotowania danych raport to tylko ładny obrazek).

Do tego: tipy, najlepsze praktyki i wykorzystanie AI — czyli rzeczy, które skracają drogę i ratują przed wpadkami.

Co się zmieniło po Data Heroes?
Paulina nadal pracuje jako analityczka e-commerce — tylko dziś ma większą kontrolę nad tym, dokąd idzie i w co inwestuje czas. Opiekuje się danymi webowymi, tworzy raporty dla różnych działów i ma realne pole do rozwoju raportowania przy użyciu Power BI.

„Jestem aktualnie analitykiem e-commerce, więc “opiekuję” się danymi webowymi odnośnie ruchu w e-commerce. Tworzę raporty na potrzeby różnych działów, mam spore pole do działania, mogę rozwijać raportowanie u mnie w dziale przy pomocy Power BI.”

Najmocniej wybrzmiewa jednak zmiana w głowie: więcej pewności siebie, mniej „czy ja się nadaję”, więcej „robię swoje”.

A to, co najbardziej ją niosło w momentach spadku motywacji — to nie „silna wola z Instagrama”, tylko historie ludzi, którzy tę drogę przeszli i realnie poprawili swoje życie. To ją motywowało i dodało skrzydeł.

Rada Pauliny dla osób, które stoją w miejscu?
Bez owijki:

„Działajcie. Nigdy nie będzie lepszego momentu na zmianę niż TERAZ 😉 Im bardziej to odkładacie, tym będzie ciężej wyjść ze swojej strefy komfortu”

I jeszcze jedno, co u niej wraca jak mantra — szczególnie wtedy, gdy włącza się syndrom oszusta:

– „BÓJ SIĘ I RÓB!

Co dalej?
Plan jest konkretny: rozwój kompetencji (szczególnie wykorzystanie AI w analityce), pierwsze zlecenia freelancerskie, budowanie kontaktów. A potem — kto wie. Własna działalność też jest na radarze, bo jak stwierdza Paulina:

– „sky is the limit.

A dlaczego warto zainwestować czas i energię w ten program?

– „Nawet jeśli jesteście zieloni w temacie analizy danych, to Dagmara i jej team przeprowadzą Was przez cały proces krok po kroku. Filmiki nie są długie, więc nawet te 10-15 minut dziennie wystarczy, ale ważna jest regularność i powtórki. W dodatku jest super społeczność na grupie FB, sama się czasami udzielam, można dostać kopa do działania, wsparcie, odpowiedzi na nurtujące pytania. Tylko pamiętajcie proszę, że samo ukończenie kursu nie jest furtką do lepszej przyszłości – zdecydowanie pomaga on zdobyć czy ugruntować wiedzę, natomiast trzeba też poświęcić czas na pracę własną, czyli ćwiczyć zapytania, tworzyć raporty z przykładowych danych, itd.”