Karolina Chojnacka-Kalisz – od biotechnologii i laboratorium do analizy danych w medycynie
Równo rok przed dołączeniem do Data Heroes Karolina obroniła tytuł magistra biotechnologii, specjalizując się w biologii molekularnej.
– „Dumny tytuł! Już na ostatnim semestrze studiów otrzymałam pracę w laboratorium, gdzie powierzono mi całą pracownię molekularną.”
Na tamten moment to było spełnienie marzeń.
Na studiach Karolina miała solidne zaplecze naukowe i kontakt z danymi – pracowała z biologicznymi bazami danych, używała Excela. Ale, jak sama mówi z uśmiechem:
– „Nikt studenciakom nie pokazał pivot tables! A byłoby to takie ułatwienie…”
Z czasem zaczęła coraz mocniej dostrzegać, że praca z danymi to nie tylko liczby, ale przede wszystkim sposób myślenia i patrzenia na świat.
Najtrudniejsze wcale nie były technikalia, tylko… głowa.
– „Najbardziej obawiałam się opinii znajomych i współpracowników: »Ledwo skończyła studia i już się znudziła«. Czy łatka słomianego zapału zostanie ze mną na zawsze? Miałam także poczucie porażki, że po tak krótkim czasie zmieniam branżę. Dzisiaj wiem, że nic nie zmieniam. Rozwijam się, zdobywam nowe narzędzia i zwiększam swoją wartość na rynku pracy.”
Do decyzji o zmianie dołożyło się też zdrowie. Karolina przeszła obciążające leczenie i długi urlop zdrowotny. Zrozumiała, jak ważna jest możliwość pracy zdalnej – szczególnie w momentach, gdy organizm nie powinien być narażony na warunki laboratoryjne.
– „Planując rodzinę, marzyłam o perspektywie pracy zdalnej. Mam za sobą już rok przerwy zawodowej podyktowanej stanem zdrowia i obciążającym leczeniem. Jednak, gdyby nie fakt, że pracuję w środowisku, w którym mój osłabiony organizm absolutnie nie powinien przebywać w trakcie chemioterapii, mogłabym sobie pozwolić na pracę zdalną z domu. Czułam się na siłach. I z pewnością poprawiłoby to moje samopoczucie.”
Tak trafiła na webinar o Data Heroes.
– „Dagmara! Rakieta, nie kobieta! Chodząca inspiracja. Moje ADHD i jej charyzma postawiły na głowie moje życie zawodowe w ciągu 2-godzinnego webinaru” – śmieje się.
Decyzja o dołączeniu do programu nie była jednak od razu oczywista. Najbardziej blokowała ją… kasa.
– „Uważam, że inwestycja w siebie jest najlepszą z możliwych. Jednak czy w tamtym momencie mogłam sobie pozwolić na taki luksus? Miałam pewne wątpliwości. Zrobiłam to.”
Po kliknięciu „kup” weszła w tryb „misja: DH” i potraktowała naukę jak poważny projekt.
Uczyła się skrupulatnie, lekcja po lekcji.
– „Codziennie, chociaż jedno zagadnienie. Przepis na poranną sesję nauki: kawa (duża), spotify-off, mąż – ‘Nie mów do mnie teraz’.”
Najbardziej dawał jej w kość SQL.
– „SQL! Niezgodności pomiędzy odpowiedzią tutora a moją inwencją twórczą były naprawdę frustrujące. Jak sobie radziłam? Okład z pieska, kolejna kawa… I wrócę do tego jutro.”
Pomogła determinacja i… wyjątkowy moment w życiu. Przebywała na długim urlopie zdrowotnym, więc mogła potraktować naukę jak zadanie na pełen etat.
– „Byłam pełna werwy i znudzona. DH to było świetne wyzwanie.”
W trakcie kursu było wiele „aha momentów”.
– „SQL nauczył mnie patrzeć i widzieć dane, nie tylko liczby. Pozwala zdobyć perspektywę analityka i ustrukturyzować wiedzę. Kod DAX po rozdziale z SQL SMS wydaje się logiczny, a próg wejście zostaje zredukowany.”
Najwięcej frajdy dał jej etap budowania dashboardów. To tam zobaczyła, jak wszystkie klocki – SQL, DAX, model danych – składają się w całość.
– „Ponadto, praktyka i zabawa z dashboardami to etap który pozwala wykorzystać wszystkie nabyte narzędzia i skille. Tutaj zaczyna się zabawa”
Rynek pracy w tym czasie nie rozpieszczał. Kryzys, dużo kandydatów, mało ofert.
– „Trafiliśmy na rynek, który aktualnie jest w kryzysie. Wiąże się to z setką wysłanych CV.
Dumnie chwalę się kilkoma odbytymi rozmowami. Na chwilę obecną jestem w procesie, który ma dużą szansę powodzenia. Trzymajcie kciuki!”
Mimo że formalnie jeszcze nie pracuje jako Analityczka Danych, zmiana już zaszła – w kompetencjach, pewności siebie i planach na przyszłość.
Jej motto na zmianę?
– „Bój się i rób. Powtarzam to sobie codziennie.”
Plany Karoliny na przyszłość są bardzo konkretne – chce połączyć swoje dwie światy: biotechnologię i dane.
– „Szczytem moich marzeń jest połączenie kariery naukowej w life science z analizą danych. Praca w branży medycznej jako analityk, badania kliniczne, epidemiologia, a może analizy HTA? Widzę tam swoje miejsce. Wierzę, że dane mogą realnie wspierać decyzje medyczne – i chcę być częścią tej zmiany.”
Na pytanie, czy poleciłaby Data Heroes innym osobom, Karolina odpowiada krótko i konkretnie: „Bój się i rób!”. Z jej historii dobrze widać, co najbardziej docenia w programie – jego przystępność dla osób, które nigdy nie miały styczności z analizą danych: „W DH nawet najbardziej oporny zawodnik poradzi sobie z najtrudniejszym zapytaniem w SQL.”.
Dla osób, które stoją przed zmianą i boją się, że „nie ogarną”, jej przekaz jest prosty: strach będzie zawsze, ale właśnie dlatego warto zrobić ten pierwszy krok.